ZAWIŚĆ <3

Dużo czasu minęło od ostatniego wpisu. Może gdyby nie ostatnie wydarzenia minęłoby go jeszcze więcej. To oznacza, że coś mnie skłoniło do tego żeby siąść przed komputerem i wylać kilka myśli, które siedzą mi w głowie.

Czasy mamy takie a nie inne i więcej w nas jadu niż współczucia, chęci sprawienia komuś bezinteresownie przyjemności. Wolimy zazdrościć, twierdzić, że jak komuś coś wychodzi to na pewno z innych powodów niż dawania z siebie 150 %, angażowaniu się w swoją pracę, chęci pięcia się do góry… Jak to możliwe, że Twoja koleżanka, która znasz bardzo długo i w zasadzie nigdy bardzo się od siebie nie różniłyście, ma pieniądze na wakacje nad włoskim morzem, a Ty musisz liczyć kasę i zastanawiać się, czy w tym roku zobaczysz Polskie morze. Zastanawiasz się dlaczego Ty w dalszym ciągu musisz patrzeć na to co kupujesz, a ona znów może się pochwalić nową torebką, myślisz czy w tym miesiącu wystarczy Ci do kolejnej wypłaty, a ona właśnie w tym momencie przychodzi i mówi, że w najbliższym czasie wybiera się na wyspy Kanaryjskie. Kiedy idziesz na zakupy spożywcze to omijasz szerokim łukiem półkę ze zdrową żywnością, bo wiesz, że nie stać Cię na makaron za 12 zł, a za 3 zł.

Nie zrozum mnie źle, to nic złego, że ktoś ma mniej, a ktoś ma więcej, ale wiesz co jest złe? To jak to tłumaczysz. To jak tłumaczysz swój brak, a czyjś nadmiar. Wiesz co mam na myśli ? Te głupie argumenty typu : jej było łatwiej, bo ona ma bogatych rodziców, jej było łatwiej, bo studiuje zaocznie i mogła pójść do pracy, kiedy to ja musiałam chodzić na wykłady i zaliczać egzaminy… a zastanawiałaś się kiedyś, czy zrobiłaś coś w tym kierunku, aby osiągnąć to czego chcesz, to o czym marzysz?

Obracam się w towarzystwie ludzi, którzy poszli na studia dzienne i zaoczne, kwestia wyboru i tego nie komentuje. Ci ludzie powybierali przeróżne kierunki. Jedni z nich pracowali od samego początku, bo faktycznie mieli większe możliwości. Taki student co chodzi do szkoły co dwa tygodnie ma większe możliwości operowania swoim grafikiem niż ten co chodzi codziennie na zajęcia. Byli i tacy co studiowali dziennie i też szli do pracy. Bywało ciężko, ale dali radę, ale są i też tacy, którzy wykorzystali okres studiów, czy to zaocznych, czy też dziennych na kontynuacje życia imprezowego.

Co się dzieje dzisiaj? Zaoczni i pracujący mają kilkuletnie doświadczenie w pracy i często ekstra posadę, która tak samo często odbiega od ich kierunku studiów (taki mamy klimat). Ci dzienni pracujący często mają to co zaoczni, a co ma ta pozostała część imprezujących ? Otóż często wygórowane wymagania względem zarobków i pracy jaką chcą wykonywać. Roszczenia względem sytuacji w państwie, bo to wina państwa, że on po studiach nie ma pracy. Ok zgodzę się z tym w jakimś stopniu, ale nie w zupełności. Zgodzę się jedynie z jednym, że Ci co chcą to po prostu mogą, idą po swoje! Niezależnie od sytuacji w państwie, niezależnie od sytuacji w rodzinie, niezależnie od tego co mówią inni. Chcieć to móc. Mam obok siebie tyle wspaniałych kobiet, które mogą pochwalić się swoimi osiągnięciami, że sama czasami myślę, że nie zdają sobie sprawy jakie są wspaniałe i jak sobie doskonale radzą.

Boli  mnie to dlatego o tym piszę, boli mnie ludzka zawiść, że jak już ktoś ma to musiał to dostać, a nie zapracować sobie na to.

Opiszę Wam na koniec pewną historię, która przydarzyła się mojemu koledze kiedy to jeszcze mieszkał sam i lubił chodzić do pobliskiego sklepu po bułeczki. Pani ekspedientka mówi mu kiedyś, że jest bardzo zła na państwo, bo rolnicy muszą płacić KRUS-y i ZUSY w jakiejś bardzo małej kwocie, a ona za prowadzenie sklepu płaci bardzo wysokie podatki i jaka to sprawiedliwość. Na co mój kolega rozjaśnił Pani jej jakże wąskie myślenie, że zamiast żądać od państwa i od partii, którą sami wybraliśmy sprawiedliwości, której jak wiemy nigdy nie ma i nie będzie, że zamiast życzyć ludziom gorzej (bo ja nie wspomniałam, że ta Pani chętnie by zwiększyła te wszystkie opłaty rolnikom tak aby płacili tyle ile ona sama ), zacznijmy chcieć mieć tak dobrze jak inni, ale nie ich kosztem, ale własną pracą! Bo nie wiedzieć czemu Pani wolała podwyższyć podatki rolnikom i wyrównać ich do swoich, niż walczyć o obniżenie ich sobie? Ach Ci ludzie :)

 

Dobrej niedzieli ludzie i mniej zawiści <3

3 myśli nt. „ZAWIŚĆ <3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>