Czy to depresja?

- Ja chyba mam depresję- powiedziała Ola do Asi.

- Co Ty pierdolisz? weź przestań, napij się piwa, bo wygadujesz jakieś głupoty. Wiesz co to w ogóle depresja? Ty jej na pewno nie masz, taka zabawna, wiecznie uśmiechnięta osoba jak Ty, nie może jej mieć, rozumiesz?

Znacie to? Ile razy słyszeliście jak ktoś z Waszych bliskich tak mówi,a Wy reagujecie jak Asia? Może ani razu, a może kilka razy. Może od różnych osób, a może ciągle od tej samej ?

Nie jestem psychologiem i pewnie jak większość z Was nie wiem czym dokładnie jest depresja. Nie potrafiłabym jej wyjaśnić w sposób konkretny i medyczny, ale wiem, że jest chorobą dziś dość powszechną. Wiele osób się z nią zmaga, ale i też wiele osób nie wie, że ma styczność z jej początkiem.

Miałam osatnio przyjemność rozmawiać z osobą, która chorowała na depresję i miała odwagę pójść z tym problemem do psychologa. Można powiedzieć zrobiła przede wszystkim pierwszy, najważniejszy krok: przyznała się, że potrzebuje pomocy. Chodziła przez długi czas na terapię, która dzięki Bogu jej pomogła. Jej praca i wiara w to, że będzie lepiej, determinacja i pomoc przede wszystkim Pani psycholog, pozwoliła tej osobie wrócić do normalnego życia. Nie ukrywam, bo z ciekawości zadałam jej pytanie jak do tego doszła, że ma depresję. Otóż depresji nie da się tak łatwo zidentyfikować, bo ile razy nie chciało się Wam wstać z łóżka i nie wychodzić z niego cały dzień? Ile razy nie mieliście ochoty na spotkanie ze znajomymi, na wyjście do klubu, na pójście do pracy? Zapewne wiele razy, bo takie dni ma każdy z nas, ale tu pojawiają się dwa pytania:

1. Czy pozwalasz sobie na to?

2. Czy taka niechęć do życia pojawia się rzadko, czy może zbyt często, a mimo to nie chcesz zdać sobie sprawy, że masz problem ?

Wiadomo każdy z nas ma gorszy dzień i to w dużej mierze zależy od naszego charakteru i siły woli, czy pomimo gorszego dnia pozwalamy sobie na to, aby nie wychodzić z łóżka, czy może wręcz przeciwnie mówimy „szkoda życia” i idziemy dalej. Zdaje sobie jednak sprawę, że czasami nie jest to takie łatwe, bo jak to mówią zawsze lepiej radzić niż wdrażać rady w swoje życie. Poza tym depresja nie objawia się tylko takimi przykładami, depresja to nie tylko leżenie w łóżku 24/7/365. Tu zainteresowanych odsłyłam do medycznych podręczników, które na pewno wyjaśnią genezę choroby i jej wszystkie możliwe objawy.

Sama  jednak niejednokrotnie nie mam ochoty wyjść z łóżka, nie mam ochoty szykować się do pracy, bo pada pytania „kto mnie tam widzi”, „dla kogo ja mam się stroić”, wiele razy zadaje sobie pytanie „czy to wszystko ma sens”?. Wiele razy nie mam chęci iść do pracy, nie mam ochoty prowadzić setny raz tego samego szkolenia, ale mam silny charakter, wiele bliskich i życzliwych osób wokół siebie i wiarę, że to wszystko właśnie ma SENS. 

Wiem też jednak, że jak ktoś mi oznajmia ” ja to mam chyba depresję”, nie należy tego bagatelizować. To choroba, która w tych czasach dotyka wielu z nas. Nawet Twoją wiecznie wesołą koleżankę, która może jedynie grać, udawać a kiedy nikt nie widzi, płaczę w poduszkę i nie widzi sensu życia.

Pewnie wielu z Was zna bardzo sławny cytat, niestety zmarłego już aktora, Robina Williamsa ” Wystarczy tylko się uśmiechnąć, by ukryć zranioną duszę, i nikt nawet nie zauważy, jak bardzo cierpisz”. Ten cytat dobrze opisuje reakcję Asi na wyznanie jej koleżanki. Asia nie zdawała sobie sprawy, że jej wiecznie usmiechnięta koleżanka może miec takie problemy, którymi w zasadzie się z nią dzieli. Mimo to i tak jej wyznanie nie było poważnie wziętę pod uwagę, a wręcz przeciwnie, problem został zamieciony pod dywan, a koleżanka została dalej z tym sama.

Piszę dziś o tym, bo sprawa jest mi dość bliska. Osobiście nie borykam się z takim problemem, ale usłyszałam kiedyś od bliskiej mi osoby, że chyba cierpi na depresję. Nie jest to zbyt miłe uczucie kiedy słyszysz to od kogoś takiego. Nie jesteś psychologiem, więc nie wiesz jak pomóc,a w głowie pojawia się milion pytań, przede wszystkim „jak mogę pomóc”? Dzis wiem jedno, nie należy bagatelizować sprawy i nie odwracać się od takich osób. 

Na samym końcu podrzucam link z filmem, który zapewne juz widzieliście, ale kolejna odsłona nikomu nie zaszkodzi, a może komuś otworzy oczy ?



Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli <3

6 myśli nt. „Czy to depresja?

  1. Depresja to poważna sprawa. Jest chorobą cywilizacyjną. Można kogoś nie podejrzewać, że na nią cierpi/cierpiał. Ważne jest właśnie to, aby zdać sobie z tego sprawę i zwrócić się o pomoc. Czasami trudno coś sobie uświadomić. O depresji powinno się mówić, żeby ludzie poznali tę niebezpieczną chorobę. Ile to razy najchętniej zostałabym w łóżku albo coś traciło sens. Wiele. Ale wiedziałam, że to przejściowe, że każdy tak czasami ma.

    • Zgadzam się, że o depresji powinno się więcej mówić, uczyć nas jak ją rozpoznać ( o ile się da), uczyć nas czym jest, jak się leczyć, do kogo można zwrócić się o pomoc itp. Uczyć także bliskich jak pomagać w takich sytuacjach. Niestety to przykre, że wiemy tak mało o chorobie, która jest dziś tak częstym zjawiskiem. Dziękuje za komentarz i serdecznie pozdrawiam !

  2. I tu możemy podać sobie dłonie. – Ktoś bardzo mi bliski cierpi właśnie z powodu depresji. To nie jest choroba, z której się wyrasta, którą da się wyleczyć – Trzeba mieć uszy i oczy szeroko otwarte. Gdy nie jest się psychologiem, pytanie: „Jak mogę pomóc” jest najtrudniejszym pytaniem jakie można sobie zadać. Trzeba ze sobą dużo rozmawiać, uważnie słuchać i nieustannie obserwować. A już pod żadnym pozorem nie wolno bagatelizować choćby najmniejszych zmian w zachowaniu. Pozdrawiam :)

  3. mmmm…jaki bliski mi temat :) Miałam do czynienia i być może mam, choć ciężko to u mnie zdiagnozować, bo jestem złożoną osobowością. Myślę, że depresja to choroba, która atakuje nasze spojrzenie na świat, nasze myśli i odbieranie bodźców ze środowiska. A po więcej zapraszam na mojego bloga :) Podoba mi się to miejsce, więc może zostanę na dłużej :) Pozdrawiam serdecznie!

  4. Moj tata stwierdzil, ze nie mam zadnej depresji, tylko po prostu mam za duzo wolnego czasu i wbijam sobie glupoty do glowy..W tym czasie bylam juz na tabletkach antydepresyjnych..To boli, kiedy otoczenie nie potrafi Cie zrozumiec..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>