Bez tytułu

Dawno mnie tu nie było, ale po wczorajszym wykładzie na jakim miałam przyjemność być, nie mogę sobie pozwolić na brak jakiegokolwiek komentarza. Otóż wczoraj odbył się niesamowity wykład, prowadzony przez jeszcze bardziej niesamowitego Jana Grzesiaka. Spotkanie miało temat „Iluzji miłości”. Zacznę jednak od samego końca.

Dziś kiedy przyszłam do pracy, koleżanka, która jak się okazało również była na wykładzie, zadała mi jedno ważne pytanie: Czy Ci się podobało? Ba! Niczym nie myśląc odpowiadam: TAK. Nie uwierzycie jakie było jej zdziwienie kiedy usłyszała moją odpowiedź. Powiedziała, że przecież on na tym wykładzie nie przekazał totalnie nic. Nic czego żaden z nas, tam zgromadzony by nie wiedział. Ok, po głębszej analizie mogłabym się zgodzić, ale co to ma do rzeczy? Nie zawsze chodzę na wykłady tylko po to, aby coś z nich wynieść, ale czasami, aby utwierdzić się w przekonaniu, że coś robię dobrze, bądź nie jestem odosobniona z moimi myślami na pewne aspekty życiowe.

Wczoraj padło wiele mądrych słów, wiele fajnych żartów, które czasami mogły urazić człowieka, ale tylko tego, który nie ma do siebie dystansu. Uważam, że trzeba umieć się z siebie śmiać i odróżniać żarty od specjalnej obrazy. Padło wiele rzeczy, które znałam i działam według nich, ale padło też wiele informacji, które gdzieś tam krążyły wokół mnie, ale nikt tak dosadnie nie przedstawił mi ich prawdziwości i tego, że są trafne i tak trzeba robić.

Otóż poza tym, że to kobiety podrywają, że to my kokietujemy, że nie wolno mówić „to moja kobieta”, bo materializujemy drugą osobę, ktoś, a dokładnie Pan Jan, przypomniał mi o jednej bardzo ważnej rzeczy : musisz pokochać samego siebie, takim jaki jesteś. Akceptacja własnej osoby jest najważniejsza. Zawsze uważałam, że to bardzo ważne, ale to mówi coś więcej, to mówi, że trzeba nauczyć się bycia samym ze sobą, aby być gotowym na bycie z kimś w związku.

Po drugie, co wynika z pierwszego. Jeżeli z kimś jesteś, nie powinieneś chcieć zmieniać tej osoby, bo albo akceptujesz ją taką jaka jest, albo znajdź taką, która będzie Ci odpowiadała. Szczerze? Nie rozumiałam tego, aż do wczoraj. Tzn nie mówię, że zmieniałam kogoś na siłę, raczej robiłam to w drugą stronę. Chciałam być tak bardzo przez kogoś akceptowana, że zapomniałam o własnej wartości, że jeżeli ta osoba nie akceptuje mnie taką jaka jestem, tu i teraz, to nie ma sensu się starać, bo tracę swój tak cenny czas, o którym zawsze piszę, że jest to coś, co tracimy na zawsze. Nie warto się starać zaspokajać czyjeś wymagania, kiedy i tak nie zmierza to do niczego dobrego.

Akceptacja to podstawa. Akceptuj siebie i znajdź osobę, która zaakceptuje Ciebie. Takim jaki jesteś, teraz.

Bardzo ważną rzeczą jaka się wczoraj pojawiła to pokazanie jak ciężko przychodzi nam mówienie o sobie, w samych superlatywach. Jak ciężko przychodzi nam chwalenie się. Stoi na scenie śliczna dziewczyna i ma problem z powiedzeniem jaka jest piękna i dlaczego. Do dziś ją pamiętam: piękne, długie, kręcone włosy; śliczny uśmiech; ładnie ubrana w jasną, kremową sukienkę, do tego odpowiedni kolor szpilek; piękny, szeroki uśmiech. Ona nie potrafiła powiedzieć nic. Szybciej opisała swój samochód, niż samą siebie.

Uzewnętrznianie się, chwalenie się sobą. Kto będzie nas chwalił jak nie my sami? Czego się tu wstydzić? Skoro czujesz, że jesteś wartościowym człowiekiem, robisz coś fajnego w życiu, pomagasz innym, a przy tym nikogo nie krzywdzisz to dlaczego masz się tym nie chwalić? Dlaczego masz nie głosić jakim jesteś wspaniałym człowiekiem?

Robisz tak wiele, codziennie! Pamiętaj w tym wszystkim o sobie, bo kto jest ważny? JA! TY!

Rozmawianie. Ważna sprawa. Rozmawiamy codziennie, ale tak naprawdę niewielu z nas potrafi rozmawiać. Jak wielu z Was potrafi mówić o tym czego chce, czego wymaga od partnera, z którym jest? Jak wielu z Was mówi głośno o pragnieniach, marzeniach, obawach, strachu? Większość z nas wszystko dusi. Kumulujemy to wszystko w środku, nie dając nikomu do tego klucza. To się wszystko gromadzi i potem boli, cholernie boli. Czujesz ten ból? Chwała Ci jak masz kogoś obok siebie, komu możesz powiedzieć wszystko, komu nie musisz kłamać. Kogoś kto Cię nie oceni, ale doradzi, pomoże. To skarb, taka osoba.

Dużo refleksji po wczorajszym wykładzie. Bardzo dużo. Myślę, że jeszcze niejednokrotnie wrócę do niego myślami, aby nabierać motywacji do dalszego działania i wiary w siebie i w ludzi, którzy mnie otaczają, których mam okazję poznawać i spotykać.

Dobrej nocy !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>